Najpiękniejsze książki z mojego dzieciństwa

Wakacje w małym turystycznym miasteczku dla 6 letniej dziewczynki wcale nie muszą być czymś przyjemnym. Byłam za mała, żeby iść gdziekolwiek sama, ale na tyle duża, żeby zostawać na całe dnie w pustym domu, gdy rodzice wychodzili do pracy. Do dziś pamiętam jak musiałam szukać sobie zajęcia, okropnie się nudziłam i z utęsknieniem czekałam aż wrócą. Pewnego dnia udało mi się przekonać mamę, żeby zaprowadziła mnie do pobliskiej biblioteki.

Widziałam ją codziennie z okien mojego pokoju i koniecznie chciałam tam iść. Tego dnia wypożyczyłam swoje pierwsze w życiu książki. Otworzył się przede mną nowy świat, nowe możliwości, tysiące historii i przygód. Tak zaczęła się moja miłość do książek. Miłość, która trwała jeszcze długie lata, a w zasadzie trwa nieprzerwanie, aż do dziś. Najmłodsze lata spędzone nad książkami wspominam bardzo miło. Czytałam dużo różnych książek, ale jest kilka, która pamiętam i kocham szczególnie.

czytaj więcej