Marnujesz czas, a życie ucieka ci przez palce? Spróbuj to zmienić!

Często słyszę, że nie można mieć wszystkiego. Nie da się jednocześnie robić kariery i mieć wystarczająco dużo czasu na życie rodzinne i przyjemności. Z drugiej strony widzę i znam ludzi, którzy mają czas na wszystko, a nawet na jeszcze więcej. Pracują, mają rodzinę, dzieci, podróżują, uprawiają sporty, uczą się języków, mają hobby, którego nie zaniedbują. Każdy z nas ma 24 godziny na dobę, jedna osoba wyciśnie ten czas jak cytrynę, inna nie zrobi nic ponad to, co musi. Jak zacząć żyć pełnią życia i przestać marnować czas?

Planuj swój czas

Żeby mieć czas na wszystko, czasami trzeba nie mieć czasu. Wszyscy doskonale znamy sytuacje, kiedy mamy wolny dzień, teoretycznie niewiele do zrobienia i ostatecznie okazuje się, że nie zrobiliśmy nic albo zostawiliśmy wszystko na ostatnią chwilę. Osobiście w takich sytuacjach jestem na siebie wściekła.

czytaj więcej

Jutro będziesz szczęśliwy? Ale jutra może nie być…

Znam to. Mówisz sobie – jutro wstanę wcześniej, pójdę pobiegać, zrobię sobie porządne śniadanie. Zawsze wychodzisz z domu w pośpiechu i zdrowe odżywanie kończy się na słodkiej bułce kupionej przy wejściu do metra. Idziesz do znienawidzonej pracy. Cały dzień odliczasz godziny, a nawet minuty do wyjścia, wielokrotnie zaciskając zęby ze złości. Może nawet masz jakiś pomysł na zmianę zajęcia, ale zupełnie nie wiesz jak go zrealizować, więc koniec końców wszystko zostaje po staremu – czyli nijak. Wracasz do domu po stresującym dniu i masz jedynie ochotę obejrzeć serial, zjeść trochę słodyczy i iść spać.

Też tak miałam. I też mi się to nie podobało. Trzy lata minęły jak jeden dzień. Koniec studiów, pierwsza praca, dorosłe życie, proza życia i po drodze milion planów odłożonych na wieczne niespełnienie. Na końcu wniosek – nie tak to wszystko miało wyglądać!

czytaj więcej

Spełnij marzenia i zostań bohaterem SWOJEGO życia!

Musisz skończyć studia. Musisz znać perfekcyjnie angielski, a najlepiej jeszcze jakiś inny język – może chiński?! (nie może to być jakiś tam hiszpański czy niemiecki – chiński robi wrażenie!). Koniecznie musisz pracować w super korporacji, ubierać według najnowszych trendów, a na wakacje jeździć w takie miejsca, żeby znajomym z pracy kopara opadła. Pomijam fakt bycia na bieżąco z nowinkami technologicznymi – najnowszy model telefonu to niezbędne minimum. Tylko co z tego, skoro jesteś recepcjonistą i nikomu nie jesteś w stanie zaimponować nawet jeśli staniesz na rzęsach? Gdzie jest miejsce na TWOJE marzenia?

Na każdym kroku słyszę, że żyję w świecie ogromnych możliwości, więc muszę z nich korzystać! Nasi rodzice podobno nie mieli już aż tak dobrze – podróże za granicę były ciągle w sferze niespełnionych marzeń, w szkole uczyć można się było znienawidzonego wtedy rosyjskiego, a o studiach mało kto myślał, bo mając tylko maturę można było dostać niezłą pracę.

czytaj więcej

Szybka przyjaźń, szybka miłość, szybkie życie – tylko po co?

Do relacji międzyludzkich zawsze podchodziłam bardzo idealistycznie. Każdy z resztą chyba miał w swoim życiu taki moment, kiedy wierzył w prawdziwą przyjaźń i miłość do grobowej deski. Gdy patrzy się na świat młodym, naiwnym i rozmarzonym wzrokiem – wszystko wydaje się możliwe. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Szkoda, że później przyszła pora zejścia na ziemię. 

Inspirująca przyjaźń

W szkole podstawowej byłam ogromną fanką Ani z Zielonego Wzgórza i Tajemniczego ogrodu. Do dziś na wspomnienie tych dwóch książek robi mi się ciepło na sercu. Przyjaźń Ani i Diany zawsze była dla mnie punktem odniesienia w tworzeniu bliskich relacji z rówieśniczkami. Może dlatego miałam kilka wspaniałych przyjaciółek, a znajomości te – bardziej lub mniej intensywne – trwają do dziś. Na pewno sami zauważyliście, że przyjaźni z dzieciństwa nie jest w stanie zastąpić żadna kolejna – nic nie będzie już tak intensywne, tak niewinne i tak szczere.

czytaj więcej

5 rzeczy, które sprawiają mi dużą przyjemność

Każdy z was na pewno ma takie dni, kiedy wraca z pracy do domu i marzy, żeby w końcu odpocząć – czy to leżąc na kanapie przed telewizorem, czy biegając po okolicy – każdy potrzebuje resetu. Ja po maratonach pracy po 12 godzin i dniach, kiedy zupełnie nie mam czasu na przyjemności, robię sobie przerwę. Mam ten komfort, że mogę ułożyć sobie zmiany w pracy w taki sposób, żeby w każdym miesiącu mieć przynajmniej 5 dni wolnego z rzędu. Jest to dla mnie szczególny moment zatrzymania się w codziennym pędzie, zastanowienia czego chcę od życia i czy aby na pewno wszystko zmierza w odpowiednim kierunku. Lubię wtedy sobie trochę podogadzać.

czytaj więcej