Rzym – na dobry początek wiosny

Rzymu nie wystarczy zobaczyć – Rzym trzeba poczuć. Rok temu wakacje spędziłam w Grecji i nie ukrywam, że po powrocie miałam lekki niedosyt antyku. Oboje z M. zdecydowaliśmy – wiosną jedziemy do Rzymu!  W styczniu kupiłam tanie bilety na samolot i już w kwietniu stolica Włoch stała przed nami otworem.

Od pierwszych chwil wiedziałam, że 4 dni to stanowczo za mało, żeby poznać to niezwykłe miasto. Jednak nawet tak krótki pobyt wystarczył, żeby się w nim rozsmakować. Nie będę pisała, że koniecznie musicie zobaczyć Fontannę di Trevi czy Schody Hiszpańskie. Nie będę was też zachęcała do odwiedzenia Muzeów Watykańskich i Koloseum. Nie powiem, gdzie macie spać, jeść i kupować pamiątki. Spróbuję opowiedzieć, dlaczego swój rzymski początek wiosny, będę wspominała jeszcze bardzo długo.

czytaj więcej

Szybka przyjaźń, szybka miłość, szybkie życie – tylko po co?

Do relacji międzyludzkich zawsze podchodziłam bardzo idealistycznie. Każdy z resztą chyba miał w swoim życiu taki moment, kiedy wierzył w prawdziwą przyjaźń i miłość do grobowej deski. Gdy patrzy się na świat młodym, naiwnym i rozmarzonym wzrokiem – wszystko wydaje się możliwe. Przynajmniej tak było w moim przypadku. Szkoda, że później przyszła pora zejścia na ziemię. 

Inspirująca przyjaźń

W szkole podstawowej byłam ogromną fanką Ani z Zielonego Wzgórza i Tajemniczego ogrodu. Do dziś na wspomnienie tych dwóch książek robi mi się ciepło na sercu. Przyjaźń Ani i Diany zawsze była dla mnie punktem odniesienia w tworzeniu bliskich relacji z rówieśniczkami. Może dlatego miałam kilka wspaniałych przyjaciółek, a znajomości te – bardziej lub mniej intensywne – trwają do dziś. Na pewno sami zauważyliście, że przyjaźni z dzieciństwa nie jest w stanie zastąpić żadna kolejna – nic nie będzie już tak intensywne, tak niewinne i tak szczere.

czytaj więcej

5 rzeczy, które sprawiają mi dużą przyjemność

Każdy z was na pewno ma takie dni, kiedy wraca z pracy do domu i marzy, żeby w końcu odpocząć – czy to leżąc na kanapie przed telewizorem, czy biegając po okolicy – każdy potrzebuje resetu. Ja po maratonach pracy po 12 godzin i dniach, kiedy zupełnie nie mam czasu na przyjemności, robię sobie przerwę. Mam ten komfort, że mogę ułożyć sobie zmiany w pracy w taki sposób, żeby w każdym miesiącu mieć przynajmniej 5 dni wolnego z rzędu. Jest to dla mnie szczególny moment zatrzymania się w codziennym pędzie, zastanowienia czego chcę od życia i czy aby na pewno wszystko zmierza w odpowiednim kierunku. Lubię wtedy sobie trochę podogadzać.

czytaj więcej

„PATRZĘ W NIEBO, GWIAZD SZUKAM, PRZEWODNICZEK ŁODZI”. A.M.

Nie da się opisać tylko jednym zdaniem tego, co czuję. Gdybym swój stan miała określić jakimś słowem, to na usta ciśnie mi się tylko jedno: zagubienie. Codziennie, gdy się budzę, mam poczucie bezsilności. Męczy mnie przeogromnie wewnętrzny ciężar, brak odpowiedzi na pytanie: w którą stronę iść? Nigdy nie byłam jeszcze w takiej sytuacji i myślałam, że nigdy w takiej sytuacji już nie będę. 

czytaj więcej